Po 21 latach do Wschowy wróciły wojewódzkie dożynki. W sobotę, 5 września 2026 roku, miasto gości 27. Lubuskie Święto Plonów – za uczestnikami Msza św., korowód ulicami miasta, część oficjalna na boisku przy Starostwie Powiatowym we Wschowie. W chwili publikacji artykuły trwają wieczorne koncerty.
Ostatni raz wojewódzkie dożynki gościła Wschowa w 2005 roku – to był pierwszy raz w historii miasta. Cztery lata wcześniej, w 2001 roku, jako pierwsza w całym powiecie – wtedy jeszcze nowosolskim, dziś wschowskim – gościła je Szlichtyngowa. Historię tę przypomniał ze sceny marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski.
Sobotni program zaczął się od Mszy świętej w intencji rolników o 13.00 w kościele farnym pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Zgodnie z wcześniejszym planem, około 14.15 sprzed placu Farnego wyruszył korowód dożynkowy, który przeszedł ulicami miasta na plac Kosynierów i dalej na boisko przy Starostwie Powiatowym. Później nastąpiło oficjalne otwarcie święta i tradycyjny obrzęd dożynkowy, czyli rytuał dziękczynienia za tegoroczne zbiory. Po nim przyszedł czas na wyniki konkursu wieńcowego i wręczenie odznaczeń.
Gospodarzami dnia byli marszałek Sebastian Ciemnoczołowski, starosta wschowski Waldemar Starosta i burmistrz Miasta i Gminy Wschowa Konrad Antkowiak. Ten ostatni przypomniał mieszkańcom, jak wyjątkowe miejsce na mapie Polski zajmowała niegdyś Wschowa.
– Wschowa w XVII wieku należała do 2 kategorii miast królewskich, za Warszawą, na równi z Krakowem i Poznaniem. Wschowy nie można było sprzedać czy zastawić. Była tylko i wyłącznie własnością króla – mówił ze sceny Konrad Antkowiak, burmistrz Miasta i Gminy Wschowa.
Miasto, jak dodał burmistrz, przez wieki przyciągało też koronowane głowy. – Wizytowało Wschowę, mieszkało tu, a nawet brało ślub siedmiu królów Polski – podkreślił Antkowiak.
Do rolników zwrócił się też Łukasz Porycki, członek zarządu województwa lubuskiego. – Zebraliśmy się tutaj, aby podziękować rolnikom za ich ciężką pracę, często w warunkach anomalii pogodowych. A to susza, a to gwałtowne ulewy, a to przymrozki – zaznaczył.
Rolę starościny i starosty tegorocznych dożynek pełnili Aldona i Jacek Brzechwowie, prowadzący gospodarstwo o powierzchni 290 hektarów – 250 to grunty orne, 40 użytki zielone. Hodują 340 sztuk bydła, z czego 110 to krowy mleczne. Starosta wschowski Waldemar Starosta przypomniał ze sceny, że rolnictwo to nie jedyna siła lokalnej gospodarki – w powiecie działają też silne strefy przetwórstwa mięsnego, jedna z największych w Polsce hodowli drobiu i hodowla pieczarek.
Świętu towarzyszył konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy – w tym roku zgłoszono do niego 23 wieńce z 13 lubuskich powiatów: 13 w kategorii tradycyjnej i 10 we współczesnej. Komisja obradowała dzień wcześniej, w piątek 4 września. Za wyróżnienie w każdej z kategorii przyznano po 550 złotych. Powiat wschowski reprezentował wieniec z sołectwa Kowalewo w gminie Szlichtyngowa. W kategorii tradycyjnej dostał dziś wyróżnienie i nagrodę pieniężną.
Ile pracy kosztuje taki wieniec? – Stworzenie wieńca dożynkowego to jest naprawdę wiele tygodni ciężkiej pracy już od samego pomysłu do zbierania tych kłosów. Kto nie robił, ten nie wie – mówił Krystyna Talaga z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku, która oceniała wieńce w komisji konkursowej.
Do wieczora czynne są stoiska z regionalnymi produktami i tradycyjnymi potrawami oraz stoiska promocyjne instytucji związanych z lubuską wsią i rolnictwem, a także atrakcje dla dzieci i rodzin.
Przygotowano też część artystyczną, a w niej: Lubuski Zespół Pieśni i Tańca im. Ludwika Figasa, Mażoretki „Finezja” ze Wschowy razem z Orkiestrą Maestoso Wschowa i zespół I-REY. Gwiazdą wieczoru była Aleksandra Szwed. Od godz. 21:00 trwa zabawa taneczna z dj-em.
Komentarze 12